A tak się spije, jak pies... nim ja zasnę.” —

Tu klasnął; czarny zaraz wszedł rzezaniec231

I galiun szarym nasypał haszyszem.

Litwin wyzwany rzekł: — „Tylko pohaniec232

Pies dymem poi — musi być hołyszem233!

Niech no przyjedzie do mnie ten za.......

Ja go z ministrem jego towarzyszem

Tak spoję kiedyś, krupników gorących

Dawszy, że nawet tych psów ochrzcę śpiących.

„A teraz będę palić, co on pali.