Nawet tam deszczem strof lunę i wpadnę.

O! świeć, księżycu! bo mi czas z rycerzem

Do Polski wrócić, do rycerskich szyków,

I moje orle pisklę odziać pierzem.

Więc wam opowiem z dawnych pamiętników,

Jak mu cud przyszedł w pomoc nad wybrzeżem

Euksynu239, i z rąk wydobył Krymczyków.

O uwolnieniu jego z rąk Tatarek

Z ambony ludziom powiadał ksiądz Marek.

Tej samej nocy, gdy w Borejszy głowie