I mówiąc jemu cicho: „Idź Pan tędy.

„Tę skałę się Pan, mówi, obejść staraj —

Tu mnie puść — sama ten potok przeskoczę —

Ostrożnie, mówi, tu mi nie rozparaj

Koszulki o cierń (było to przezrocze

Jedwabne).” Nagle wrzasła: „Bakczysaraj!

Puść mię!” — Zwinęła na czoło warkocze,

Koszulę także poprawiła z letka267

Jeszcze dziewczyna mała — już kokietka...

Do miasta wchodząc, myślała o stroju;