Drogim krwawnikiem brukowane błoto.

Rycerz z dzieweczką ani się ogląda,

Leci a dziewczę swe zasłania młode;

Niekiedy spotka wielkiego wielbłąda,

Wschodnich ubogich krajów woziwodę,

Okręt pustyni — jako struś wygląda,

Skrzydła ma z worków, a gdy przed gospodę

Przyjdzie i stanie, to skórzane boki

Leją fontanny dwie i dwa rynsztoki...

Czasami wielkim robrontem269skrzydlata