(Bowiem kobiety wschodnie chcą być grube)
Leci ogromna czarna trumna, chata,
Jak okręt, co ma parę albo śrubę
Schowaną wewnątrz i blisko przelata;
Ujrzałeś tylko widmo, czarną szubę,
Oczy świecące przez dwa białe kołka,
Na dole głowę i ogon... osiołka...
Z jedwabnym ciebie minęła szelestem,
Oczyma tylko łysnęła — lecz okiem
Już myślisz, że cię spytała: kto jestem?