Już myślisz, że to Wenus pod obłokiem,

Że to jest ogień, który pod azbestem,

Pod niespaloną szubą i szlafrokiem

Płonie i z drogi cię cnoty oddali,

A jeśli dotkniesz go — na popiół spali...

Jednak... częstokroć tak nie jest! Rendez-vous

Gdzieś na cmentarzu dane — diable myli;

Cyprysowemu ją zostawiasz drzewu

Cieszyć... i klniesz wiatr, co szubę odchyli.

Lecz wtenczas tyle jest wschodniego gniewu,