Mimo całego blasku na tym dworze,

Gdzie wzlatywały tancerki motyle,

Czuć było jakąś dzikość straszną; może

Mleko i świeże kotlety kobyle...

Mleko to stało w ogromnej amforze,

Gdzie ametysty, szmaragdy, beryle299

Migały w różne ogniste kolory,

Ale kwas było gorzki czuć z amfory.

Dym także z lulek300 w kształty się olbrzymie

Mięszał; Beniowski więc wpadłszy do sali,