Widać pod szatą, że pracuje łono,

Że się płacz w sercu zatrzymany zbierał.

Więc pan Borejsza: — „Cóż to jest za ono

Stworzenie? cóż to za krymski jenerał?

Jam go nie widział wprzód, czy z niebios spada?

Czy nasz przyjaciel? czy po polsku gada?

„Jeżeli gada, powiedz mu, że w Krymie

Został się jeden Tatarzyn spod Waki342,

Pan Abdulewicz; niech się o to imię

Rozpyta! poszedł gdzieś, jak zając w krzaki;