Idąc; a często szła wcale bez głowy,

a głowa przed nią jak wężowa bryła

Szła świszcząc — oczy mająca z krwawnika355,

A dziwnie biały nóż zamiast języka...

I raz, jak mówią, krwawa upiorzyca

O samej przyszła północy... z hukami,

W których i piorun był i nawałnica,

I przed Korsunia stanęła wrotami.

W zamku płonęła jedna tylko świéca

U Wernyhory. Wiedzą tylko sami