Granie organów piorunem łamanych;
Dlatego ja klnę, bo mój duch ci służy,
Jak gdyby jeden z szlacheckich poddanych;
Bo mniejszym jest ten, co drugiemu wróży,
Niż ten, o którym w snach ogniem pisanych
Widać; i dosyć blasków sny nie mają,
Gdy o nim we śnie lirnikom gadają.”
Tu się nachylił dziad, i pod kolana
Dawnym zwyczajem szlachcica uścisnął
A ten zdziwiony: „W imię Ojca Pana!