Drzwi i w dalsze go groty wygłębienia

Zawiodł... gdzie dziwne rzeczy wyszły z cieni,

O których inna moja pieśń nadmieni.

III

„Gdzieś przez burzany i gdzieś przez mogiły

I gdzieś w półjasne zorza pidu, pane368,

I już nie umrę ani zmartwychwstanę,

Lecz mi krew zmarznie i zastygną żyły,

I różne słońca będą w oczy biły

I różne pieśni w słuchu martwym grały,