Bajda i Znachor... lecz nie dzwonią w liry;

Konie się włóczą i szukają cieniu13...

Wysokich orłów dolatują skwiry14.

Swentyna stoi przy jednym płomieniu,

Rzęsami oczu nakryła szafiry —

Duma... jak kwiaty wpół zwiędłe — jesienne —

Na jej ramionach dwa gołębie senne.

Wszystko ponure; choć bliska wyprawa,

Choć pójdą bić się... wszyscy zadumani.

Na krzywej szabli oparty pan Sawa