Jakoby młody, srebrny anioł konny,

Gdy pod lipami stali chłopy starce

Kiwając łbami — że był jednotonny

W rozmowie, śród bab stał zawsze z daleka

I nie uchodził za orła człowieka.

Za to był pewien książę Lubor, młody,

Rumiany, pięknej postaci topornej,

Który z Warszawy właśnie przywiózł mody,

Z Warszawy wówczas jeszcze bardzo wolnej.

Ten był brylantem najpiękniejszej wody