U pań, w dowcipie na kształt żupy416 solnej

Niewyczerpany, pełny zawsze szeptów;

Bo tyle miał par butów — co konceptów...

Z nim zwykle pani Dafnicka Sybilla,

Która umiała już język francuski,

Gadając piekła raka albo gila,

Choć mówią, że ją król szanował pruski

Z dowcipu. Jakoż raz (o! krotochwila417)

Książę dowodził jej, że polskie kluski

Zowią się wszędzie z drugiej Renu strony