A czasem pies go usłyszy i stanie,

Nastawi uszy i najeży włosy

I warczy głucho. Czasem to śpiewanie

Usłyszy w stepach idąc żebrak bosy

I myśli, że to zebrana na łanie

Wróbli gromada śpiewa, harfa szara

Ptaszków — albo szum gruszy — albo mara...

Owiana takim śpiewem, słuchająca,

Patrz, bieży panna Aniela ogrodem,

A każdy z głosów ją aż w serce trąca,