Wszakże to Sawy kureń leci, spada,
Myśli, że Sawę zobaczy na czele;
O pana Sawę wszystkich pyta, bada —
Nikt nie wie, ani śmie zaręczyć wiele;
Tymczasem kureń ów... zapewne zdrada —
Na Piwnickiego wpada karabele62,
A tak się z góry wielkim pędem toczył,
Ze potratował szlachtę i przeskoczył
I biegł. Żeleźniak także z drugiej strony
Wstaje i zbiera lud, rozpina wozy.