Wtenczas Potocki widzi, że zgubiony,
Że przeciw sobie ma już dwa obozy;
Zwołał więc trąbą goniące szwadrony,
I lejąc prawie z oczu gniewu ślozy63
Wracał na dawne swoje stanowisko,
Na owo smętne przy kapliczce rżysko.
Lecz tam trzeciego widzi wroga! Spity
Lud zbrojny wkoło kapliczkę oblewa;
Z nożami stoją chłopy i kobiéty,
Kapucyn zdjęty i Szmigielski z drzewa,