„Abym słyszała, ja, która tak wiszę

W powietrzu, jako ta smętna kaskada,

Abym słyszała to, co teraz słyszę,

Że skała, z której ja lecę — upada?

Ty, coś mi sercem Czarnego Zawiszę465

Przypomniał — ty wódz tego ludzi stada,

Ty, przez tę szlachtę z wszystkiego odarty,

Sam drzesz ostatek szczęścia? Cóż ty warty?

„Powiedz! Więc i ty na sercu kaleka?

Nie mogłeś wiary zrodzić w serce moje?