„Dlaczegoż ty masz...? krzyknęła Aniela,

A potem rzekła: Co? czy nie masz noża?

Ja ci przysięgam w imię Zbawiciela,

Że gdybym sama była śród rozdroża,

A była za mną przepaść i topiela

Pełna gdzieś na dnie ognistego morza,

Skoczyłabym w nią prędzej, niżby kto mię —

Nie, nie — nie można żyć po takim sromie!

„Nie idź tam, ja ci zakazuję, proszę,

Helenko moja, nie idź!” — Na to ona: