Pierwszy raz głucho w ziemi usłyszawszy.

Każda tych liter nieznajomych zgłoska

Zda się w ten kamień coraz głębiej wrywać.

Jeśli to prawda, Rodzicielko Boska,

Że umiesz serca zranione odkrywać:

Ty na ten księżyc, który się tak troska

O groby swoje, musisz przylatywać

I w ogniu zorzy, jak róża Jericho,

Na tym meczecie smętnym kwitnąć cicho.

Z twarzą do nieba wzniesioną, śród lasu,