Z drugich unoszą się z wrzaskiem, wygnane.

Dalekie miejskie słychać gwary, dzwony,

Wszystko wkoło wre; tylko zadumane

Na szarym polu dwie maćkowe grusze304

Jak wróżki pod swój liść chowają dusze.

Tu długim czarnym, mrówczanym łańcuchem

Zbliża się Moskal pieszy ku mieścinie,

Tu kawaleria się wężowym ruchem

Z jaru wywija, zbiera, szczęka, płynie,

Kłania się, kiedy kula ponad uchem