Rycerza, moję szlachtę — a sam w stepy

Jako ognisty koń z rozwianą grzywą,

Jak Ariost482, nie jak Homer idę ślepy.

Ta rozmaitość może być pokrzywą...

I pieśń na różne podzieliwszy szczepy,

Może do końca nie trafię i ładu;

Lecz rozmaitym będę — dla przykładu.

Chodzi mi o to, aby język giętki

Powiedział wszystko, co pomyśli głowa;

A czasem był jak piorun jasny, prędki,