Potem ulepić z błota, jak pod strychą485

Gniazdo jaskółcze, przybite do drzewa,

Co w sobie słońcu wschodzącemu śpiewa...

I gdyby stary ów Jan Czarnoleski486

Z mogiły powstał: to by ją zrozumiał,

Myśląc, że jakiś poemat niebieski,

Który mu w grobie nad lipami szumiał,

Słyszy, ubrany w dawny rym królewski,

Mową, którą sam przed wiekami umiał.

Potem by, cicho mżąc487, rozważał w sobie,