Spróbował jej Grześ raz, dwa i trzy razy,
I w oczach mu się wnet zrobiła kasza
Z gwiazd, a sam księżyc był szperką85 — a głazy
Ludźmi. Więc jako żona Eneasza
Został się w Troi86, z konia spadł na ślazy87,
I tak bohater zbył swojego sługi —
Ale za koniem jego szedł koń drugi...
I było coraz ciemniej... — wtem — o! cuda!
Koń Grzesia zaczął prześcigać panicza;
Na nim siedziała jakaś wiedźma ruda,