Sę-Symonistkę94 i nie idealną

Ale kościaną, był pozbawion woli

I tchu i czynił to, co godność boli?

Nie wiesz? — Więc sobie zamawiam twą łaskę

Nadal, na rzeczy ważniejszych sądzenie. —

Beniowski więc wpadł w szatańską zatrzaskę95, —

Widzę w tem jego gwiazdę, przeznaczenie!

I leciał jak wiatr, patrząc w bladą maskę,

Którą słoneczne wkładają promienie

Na twarz księżyca; a w tym prędkim biegu