Święta — aniołek jezuicki, wdowi,

Jak na kazaniu siedziała sanskryckim,

A potem dała mi w sam łeb — Witwickim.119

Więc dziękowałem Bogu, że spod prasy

Nie wyszło jeszcze sześć psalmów Bojana120,

Bo bym te wszystkie katolickie kwasy

Miał na łbie, wszystkie sześć — bo ta kochana

Panna Prakseda, gdy chodzi w zapasy

I chce traktować kogo jak szatana:

Co ma pod ręką katolickich wieszczy,