Gdyby nie Diwa, byłbyś już daleko.

Gdzieżeś ty jechał? gdy mię ból nieźmierny

Dręczy — kiedy mię przed ołtarze wleką,

Gdy nie zostaje nic, jak się w cysterny

Rzucić lub twoją się zakryć opieką:

Ty mię opuszczał w chwilę tak okrutną!

Ja przebaczyłam już — ale mi smutno.

„Czy ty nie ufasz, że ja zdołam jedna

Oprzeć się — zostać twoją? — ja nie płocha!

Ty nie wiesz, co to jest kobieta biedna,