Kiedy ją dręczą, kiedy mocno kocha —

Zgubi się — potem u wszystkich wyjedna

Łzy nad swem sercem zgubionem i trocha

Kwiatów i więcej też żadnej nie trzeba...

Cóż to? — Nie mówisz nic do mnie? — O! nieba!

„Myślałam, że ty mi dodasz nadziei.” —

Tu wypuściła z rąk rękę kochanka —

„Myślałam, że ty w tej smutnej kolei...” —

Tu blisko, szczęściem, stała z wodą szklanka,

Wzięła ją... drżące w szkło usteczka klei,