Przed nadgrobowym pochowane słońcem,

Jakby mi chciały nakazać milczenie:

Sykają. — Strasznym jest rapsodu8 końcem:

Owe sykanie co się w grobach słyszy —

Jest objawieniem — jest i pieśnią ciszy.

O! cichy jestem jak wy! o Atrydzi!

Których popioły śpią pod świerszczów strażą —

Ani mię teraz moja małość wstydzi,

Ani się myśli tak jak orły ważą.

Głęboko jestem pokorny i cichy