Tu, w tym grobowcu sławy, zbrodni, pychy! —

Nad drzwiami grobu, na granitu zrębie

Wyrasta dąbek w trójkącie z kamieni:

Posadziły go wróble lub gołębie,

I listkami się czarnemi9 zieleni —

I słońca w ciemny grobowiec nie puszcza;

Zerwałem jeden liść z czarnego kuszcza10.

Nie bronił mi go żaden duch ni mara,

Ani w gałąskach11 jęknęło widziadło;

Tylko się słońcu stała większa szpara,