A sen mój jaki będzie za godzinę?...
Lecz próżno! Próżno! Ja marnie nie zginę!
Mieliżby życiem zarządzać zuchwale?
Czekaj tu, Blanko, zostawiam w tej sali
Ten płaszcz, on w boju plątałby mi dłonie,
Ten hełm z piórami z nadto kruchej stali,
I miecz ten nadto lekki na ich głowy.
Weź, moja luba, i krzyż brylantowy,
On długo, długo błyszczał mi na łonie,
Może ci kiedy przypomni po zgonie...