Można się ukryć w jej lochach podziemnych,

W krętych przechodach i kryjówkach ciemnych;

Ta droga bardziej pewna i ostrożna,

Wszak zdradą zdrady uchronić się można.»

To rzekł i wyszedł. Straszną zbroję wkłada,

W której już nieraz występował w szranki;

Potem zbiegł szybko przez zakryte ganki37

Do świątyń Boga, który gromem włada.

Tu ogień Znicza dymny i ponury,

Czarne filarów łamały się cienie.