Czemuż ten rycerz nieruchomy stoi,

O marmurowe oparty filary?

Twarzy nie widać, ale znać ze zbroi,

Że to obrońca chrześcijańskiej wiary.

Lecz w noc tak późną czegoż jeszcze czeka,

Gdy wszyscy wyszli, on odejście zwleka?

Stał nieruchomy, jako posąg z głazu,

Co strzeże grobów zimnego marmuru.

Tam coś mignęło? — Nie, to błysk obrazu,

Co tak pozłotą odbija od muru.