Lubię zakonu turnieje, gonitwy,

Ale nie znoszę szpiegów tajnej sprawy;

Od nich uciekam w kraje dzikiej Litwy;

Lasy mi słodsze nad ciągłe obawy.

Jagiełło z bratem tocząc krwawe bitwy,

Przyzwał nas w swoje odległe dzierżawy;

Już zamek trocki11 do niego należy,

I tam krzyżackich osadził rycerzy.

Tam ja nad braćmi zakonu przewodzę,

Śledzę Litwinów i spraszam biesiady;