A ufny w silnej i licznej załodze,

Wrogów choć licznych nie lękam się zdrady;

I sąd, co trzymał mych czynności wodze,

Puścić je musiał i stracił ich ślady.

W Litwie podstępem zdrady nie otoczy,

W Litwie nie dojrzy, choć ma bystre oczy.

Oto krzyżackie zniknęły klasztory,

I błyszczy Niemen12 szeroki przed nami!»

Zaraz się w rzekę rzucił rumak skory13,

Parskał i pianę mieszał z wód pianami.