Na drugim brzegu czerniły się bory,

Srebrnymi nocy uwieńczone mgłami.

Księżyc posępny, płonąc na zachodzie,

Długim się słupem srebrzył w Niemna wodzie.

Nim je grom spali, nim je ludzie wytną,

Piękne są bory, cudny las sosnowy!

Tysiączne kwiaty w jego głębiach kwitną,

Wiatr tajemnicze prowadzi rozmowy;

Tam dzwonki14 barwą błyszczą się błękitną,

Owdzie kobierce ściele wrzos różowy.