I przelękną się łóżka i ciała.

Nu, ja sama, gdy to rzekła, zadrżała,

A ty nie drżysz? któż ty jesteś, człowieku?

KOSAKOWSKI

Na twe czoło wykąpane

W ptasiem gołębicy mleku!

Na twoje usta różane,

Których łuk napięty drży!

Na ten szprejtuch, który skrzy

Niby złoty jaki kruż,