A z mar syna krew się leje,

A służący trupa kryją.

Cóż tam będzie! gdy zawyją

Moje psy u moich bram?

Gdy mój stary dziadek sam

Przyjdzie, klęknie w czarnej sali,

Oczy wlepi w moje oczy

I na nogach się zatoczy,

I na ciało się powali,

I na piersiach mi zaryczy!