Naszych pogranicznych grodów,

Jeśliś cały naród wlekła

Za włosy w trumnę narodów

I poiłaś go piołunem,

Ręko hańby, idź do piekła!

Rzekł i kością jak piorunem

Uderzył z czarnej ambony

Pomiędzy lud przerażony,

W sam środek czerni, szepcącej

O tej kości latającej,