O tym poruszonym prochu,

O tym niespokojnym grobie.

Aż ksiądz znowu ręce obie

Zanurzywszy w trumny łonie,

Czerepem się na ambonie

I głową trupa oświecił.

Czerep pacierzom polecił

I czcił pogrzebową rzeczą:

To go malował w przyłbicy,

To w karbunkułach15 korony,