Gdzie już nie podolskie mózgi

I szlachecka cię głupota

Przyjmą, ale kat i rózgi;

Bo ta twoja tu robota,

Te bunty i te powstania

Warte tylko wysmagania.

KSIĄDZ MAREK

Czegokolwiek one warte,

Pokornie proszę Waćpana,

Abyś me piersi rozdarte