Córko, niechaj ci odpuszczę.

Idę do mojego Pana.

JUDYTA

rzuca się na kolana, szlochając

Przeklnij! przeklnij!...

KSIĄDZ MAREK

Ja, Judyto?

Oto naród mój zabito!

Oto, patrzaj! tam w oddali

Płomień... Dom się boży pali