Co tam, przed Boharodycy

Namiotem klęczy i leży,

Pałaszami namiot kraje

I Boharodycy łaje,

Nazywa ją matką żołnierzy.

I pochlebia, i klnie na przemiany.

A tak wszystko zaraza rozprzęga,

Że oto w smołę ubrany,

Rzuciwszy na plecy haki

Jak koń, który się zaprzęga