Do ciał, włóczę te sobaki;

Wyciągam z miasta za bramy

I rzucam nagie do jamy;

A nikt o to nie zapyta,

Kto ja jestem? skąd przychodzę?

Mógłbym sztyletować wodze,

Mógłbym zatruć wód koryta,

Mógłbym — wszędzie chodzę wolny —

Wejść aż do jenerałowej

W nocy jako upiór smolny,