W blasku krzyków i kagańców,

Dawnych świętych zmartwychwstańców;

Na sądzie wszyscy stajemy!

I podnosząc ręce blade

I wskazując rany święte,

Tę wszystkich narodów zdradę

I to morderstwo nie święte,

Na naszych spełniane ciałach

Rzucamy w czasu koryto.

Bogdajby kiedyś odkryto,