Własne rzuciwszy sztandary.

I przeze mnie ten ksiądz stary

Odbieżany szedł na boje,

Jak ptak bez jednego skrzydła,

Żebraków zebrawszy roje

Zbrojne w siekiery i kosy,

Siwe swe rzuciwszy włosy

Za sztandar, i męczenników

Krzyżem oświecając złotym.

Ja zbieg! zdrajca jego szyków!