Gdy siadłem nad trupów rowem,
Kiedy pomyślałem o tem,
Gdy ten ksiądz z czarnym okowem,
Jasny jak światło jarzęce86,
Stanął mi w myśli upiorem;
Gdy do nieba podniósł ręce,
I pokazał nad klasztorem
Ogień, dym, czerwone dachy
I w cieniu ruskie bermyce,
I na tych bermycach blachy,