W pysk przez Braneckiego bity,

Jak trup dlatego zakryty,

I cały we krwi czerwony;

Bez sił, dlatego niesiony,

Bez ducha, bo już nie jęczał,

A w łańcuchu, bo zabrzęczał,

Gdy go kładli do kibitki.

Nu, i potem tylko kitki

Tych Moskali jak płomienie

Poleciały na stracenie,