W oczach mi nagle zniknęło

Cudownym prawie sposobem;

Niewidzialnym niby grobem

Ukradzione dłuższej męce,

Przez oszukanie natury.

I tylko czerwone ręce,

Straszne, wzniesione do góry

O tym człowieku świadczyły,

Bo innej nie miał mogiły,

Oprócz tych dłoni ohydnych,