Jedna, panie, Żydowica

Blada, z rozpuszczonym włosem,

Jedna, jak cudotwornica,

Wiedźma, co w ogniu się pali,

Śród tych rąk, lasu korali

Ohydnych, ze łzami w oku

O polskim księdzu proroku

Krakała jak kruk na dachu;

A co przydawało strachu

U zabobonnych Moskali,